-
chleb niekrojony, biały 10 - 15 bochenków . by na pierwsze doby było co jeść
-
makaron
-
ryż
-
ser żółty najlepiej wędzony, zgrzewany
-
ser topiony
-
kiełbasa krakowska zgrzewana dużo
-
salami bez papryki
-
sałatki kukurydza, kiełki sojowe, groszek, kapusta kisz., ogórki konserwowe
-
jaja ok 0.5 na os / dzień
-
margaryny - 1\2 na dzień
-
olej
-
przyprawy sól, pieprz, oregano, papryka, ...
-
płyn do mycia naczyń
-
cif
-
płyn do mycia kibla
-
ręczniki papierowe
-
papier toaletowy
-
owoce jabłka, cytryny ...
-
owoce w puszkach brzoskwinie, ananasy
-
musztarda, keczup, majonez, chrzan
-
mleko 1/4l na os/dzień
-
mleko 1/4l na os/dzień
-
milka z bakaliami
-
kisiele, budynie zalewane wrzątkiem
-
dżemy / dzień ok 1 słoik powidła, brzoskwiniowe, wiśniowe
-
miód
-
suchary np pieczywo vasa
-
b. mało zupek kuksu niestrawności
-
herbata zwykła, miętowa, zielona
-
kakao
-
kawa rozpuszczalna
-
capuccino
-
gorące kubki pieczarka, krem z kury, owocowy - nie za dużo - polecam
-
pasztety z kaczki
-
płatki kukurydziane
-
siatki, duże worki na śmieci
-
rybka w puszce
-
cukier 1 kg wbrew pozorom starcza na 2tyg rejs
-
ścierka do naczyń
-
nutella
-
mąka
-
koncentrat pomidorowy
-
bulionowe i warzywko kostki
-
ziemniaki
-
piwo w puszkach ok 2 na os/dzien licząc niepijących
-
wódka - ok 2x0.5 na wymiany zależy od regionu gdzie płyniemy: w Skandynawii, w dzisiejszych czasach już niewiele możemy zdziałać za polską wódkę, która uważana jest za niesmaczną i niewiele tańszą od tej przywożonej nielegalnie z Niemiec, w Bergen czy Helsinkach ryb kupionych za połówkę nie starczyłoby nawet dla połowy załogi. Zupełnie inaczej jest w Anglii, a już w ogóle super w Irlandii, tu za połówkę można naprawdę wiele...
-
szynka zwykła lub np. z indyka zgrzewana nierozpakowana wytrzymuje spokojnie 2tyg
-
warzywa - il. w zależności od il. kupionych gotowych sałatek- lepiej świeże warzywa pomidory, marchew, pietruszka, por, ogórki, czosnek, cebula, papryka,...
-
ciastka pieguski, delicje, krakersy, pierniki, paluszki
-
soki w kartonikach. Sok jabłkowy np. mi bardzo dobrze robi w ciężkim okresie przyzwyczajania się do bujania. ok 3-4l dzień
-
woda muszynianka, ok 1,5 l na 2 os / dzien, jak zbyt dużo do transportu to się najwyżej dokupi na miejscu - polecam wysokomineralizowane wody, jak właśnie muszynianka, wymiotując tracimy masę elektrolitów, które częściowo będziemy w stanie uzupełniać pijąc właśnie tą wodę.